
Legenda z Goleniowa
Jeszcze całkiem niedawno, jak głosi legenda, pewnego zupełnie zwyczajnego wieczoru w Goleniowie, chapter spotkał się w kręgielni. Co tam się wydarzyło — tego nikt nie spisał, nikt nie policzył i nikt nie potwierdził. Pozostały tylko opowieści, domysły i wersje, które z czasem zaczęły brzmieć coraz ciekawiej.
❓ NIEPOTWIERDZONE, ALE PRAWDOPODOBNE
jeden rzut był „prawie idealny”,
jeden był „prawie kontrolowany”,
ktoś tłumaczył, że „buty były śliskie”,
ktoś inny, że „to wina toru”.
Źródła są zgodne tylko w jednym: emocji nie brakowało.
ANALIZA NIEOBECNEGO
Mnie tam nie było, więc:
nie przegrałem,
nie wygrałem,
nie mam zdjęć,
nie mam dowodów.
Status: czyste ręce, czyste konto, czysta legenda 😎
🏁 PODSUMOWANIE
Kręgle poległy.
Chapter wyszedł w komplecie.
Goleniów przeżył…
1 komentarz
Struna · 26.01.2026 o 14:07
I ja tam byłem, miód i …………. Kto nie był może się tylko domyślać, ale ci co byli wyszli zadowoleni (niektórzy nawet bardzo). No i wielkie podziękowania dla organizatorów.
Możliwość komentowania została wyłączona.