27 Czerwiec 2026 | Chojna, Zachodniopomorskie

Rajd Blue Knights Poland VI – gdy liczy się nie tylko meta

Są rajdy, w których najważniejszy jest czas przejazdu. Są takie, gdzie liczy się wyłącznie liczba zdobytych punktów. Nasz rajd był jednak czymś więcej. Był podróżą przez historię Pomorza Zachodniego, spotkaniem ludzi z tą samą pasją oraz kolejnym dowodem na to, że Blue Knights to przede wszystkim przyjaźń, wzajemny szacunek i wspólnie przeżywane emocje.

Tegoroczna edycja była pierwszą w takiej formie ale również z innego powodu była wyjątkowa. Po raz pierwszy cała rywalizacja została oparta na autorskiej aplikacji webowej przygotowanej specjalnie dla uczestników rajdu. To ona prowadziła załogi od punktu do punktu, naliczała zdobyte punkty, miejsca i pozwalała na bieżąco śledzić klasyfikację. Z każdą minutą emocje rosły, bo przewaga jednej drużyny potrafiła stopnieć w ciągu kilku kilometrów.


Trasa została przygotowana tak, aby oprócz sportowej rywalizacji pokazać uczestnikom miejsca, obok których wielu z nas przejeżdżało dziesiątki razy, nie zdając sobie sprawy z ich znaczenia. Grodzisko w Cedyni, najdalej wysunięty na zachód punkt Polski, pieszo-rowerowy Most Europejski w Siekierkach, pierwszy słup graniczny znajdujący się w lini brzegowej Odry w Czelinie czy Muzeum Pamiątek I Armii WP w Gozdowicach to tylko część punktów kontrolnych, a każdy z nich opowiadał własną historię.


Oczywiście nie wszystko przebiegało zgodnie z planem… i właśnie dlatego ten rajd był tak udany. Jedni przez chwilę znaleźli się poza granicami Polski, inni przejechali obok punktu kontrolnego i dopiero po kilku minutach zorientowali się, że trzeba zawrócić. Każdy dodatkowy kilometr oznaczał utratę cennego czasu, ale również kolejną historię wartą zapamiętania.


Szybko dało się zauważyć dwa zupełnie odmienne style rywalizacji. Były załogi, które od startu obrały taktykę pełnego sprintu. Każda sekunda miała dla nich znaczenie, a kolejne punkty zdobywane były w imponującym tempie. Inni zatrzymywali się niemal wszędzie, robili zdjęcia, czytali przygotowane materiały i chłonęli historię regionu. Paradoksalnie obie strategie dawały tyle samo satysfakcji, bo celem tego rajdu nigdy nie było wyłącznie zwycięstwo.

Największym wyzwaniem okazało się grodzisko w Cedyni. Wąski i stromy dojazd wymagał od motocyklistów dużej koncentracji, jednak widok ze szczytu oraz możliwość odwiedzenia miejsca, w którym przed wiekami rozgrywały się wydarzenia mające wpływ na historię Polski, wynagradzały cały wysiłek.


Z kolei najbardziej podstępnym punktem okazał się… ten pozornie najłatwiejszy. Najdalej wysunięty na zachód punkt Polski wielu uczestników minęło niemal niezauważenie. Chwila zawahania, krótka analiza mapy i… powrót. Takie momenty tylko podgrzewały atmosferę rywalizacji. Natomiast pomimo, że niewielu uczestników zdecydowało się odwiedzić Muzeum Pamiątek 1. Armii WP w Gozdowicach z uwagi na rekordowe temperatury powietrza, to jednak ci co to zrobili nie żałowali, wiedza kustosza była nieoceniona.


Jako klub zrzeszający policyjnych motocyklistów od początku podkreślaliśmy, że bezpieczeństwo i zabawa jest ważniejsze od wyniku. Przestrzeganie przepisów ruchu drogowego było jednym z podstawowych punktów regulaminu i wszyscy uczestnicy pokazali, że można rywalizować z pełnym zaangażowaniem, pozostając jednocześnie odpowiedzialnymi uczestnikami ruchu drogowego.


Po powrocie wszystkich drużyn nadszedł moment, na który każdy czekał. Ogłoszenie wyników przyniosło wiele emocji i gromkie brawa dla zwycięzców.

🥇 I miejsce – Grzegorz i Ania (drużyna Łojek)


🥈 II miejsce – Rafał i Monika (drużyna Słodkich)

🥉 III miejsce – Robert, Justyna, Dorota i Gosia (drużyna łączona Kamyków)

Gratulujemy nie tylko zdobywcom pucharów. Gratulacje należą się każdemu, kto podjął wyzwanie i ukończył trasę. W tym rajdzie zwycięzcami byli wszyscy.


Po zakończeniu części sportowej przyszedł czas na zasłużony odpoczynek. Basen, grill, rozmowy i wspomnienia z trasy, które nam uświadomiły, że przez cały dzień rywalizowaliśmy nie tylko ze sobą ale również z palącym w tym dniu słońcem. Wieczorem ponownie byliśmy jedną wielką rodziną Blue Knights.


Nam (organizatorom) największą satysfakcję przyniosły jednak Wasze pozytywne opinie i uśmiechy, które pokazały, że wiele tygodni przygotowań, projektowania trasy oraz tworzenia aplikacji było warte każdej poświęconej godziny.

Zapraszamy również na naszą stronę Blue Knights Poland VI na Facebooku

Dziękujemy wszystkim uczestnikom za fantastyczną atmosferę, zdrową rywalizację i odpowiedzialną jazdę. Mamy nadzieję, że ten rajd na długo pozostanie w Waszej pamięci. My już myślimy o kolejnych wyzwaniach, bo jedno jest pewne – następna wspólna przygoda jest tylko kwestią czasu.


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *